Rożej Albin
Urodziłem się w 1964 roku.
W policji pracuję od 1991 roku. Mam wykształcenie wyższe techniczne. Poezją zajmuję się od kilku lat. Oprócz pisania wierszy zajmuję się także malarstwem i rysunkiem. Pisanie wierszy daje mi możliwość wyciszenia się po stresującej pracy. Do chwili obecnej nie wydałem żadnego tomiku wierszy. Być może nastąpi to w przyszłości. Głównym tematem moich wierszy jest człowiek, jego problemy, rozterki, ale także słabości, z którymi boryka się na co dzień.
________________________________________________________________
KILKA SŁÓW
Moje wiersze są jak krzyk chwili
Pojawiają się i znikają
Nie cyzeluję słów
Nie rozważam sensu
Siedzę cichutko
I słucham, słucham
Głosu duszy
Uśmiechów, płaczu
Ręka pracuje wytrwale
Połykając kartki papieru
Nie chcę rozważać
Nie chcę łamać sobie głowy
Rozum śpi
Zamknięty w klatce wzruszeń
Logika nie ma tu dostępu
Tylko dusza śpiewa
Upojona myślą tworzenia
MOJA OJCZYZNA
Moja Ojczyzna
To domy ulice
Słońce o brzasku
To krzyk ptaka
Rozrywającego ciszę
Podmuch wiatru
W środku dnia
To uśmiech dobre słowo
Na twarzy innych
To mowa którą cenię
I rozumiem
To dom który lubię
Ogień pod kominkiem
To kochana osoba
Z którą mile spędzam czas
Ja nie mam wcale Ojczyzny
Ktoś powie
Ale czy zajrzał
W swe serce gdzie ją zbudował
Bo czyż drzewo
Może żyć bez korzeni?
SÓL
Nie ma zapachu
choć pełno w niej morza
Może być słodka jak miód
gdy ciało masz zmęczone
lub gorzka ja łzy
gdy miarę przebierzesz
I choćbyś jej nie lubił
żyć bez niej nie sposób
Więc pokochaj ją
choć bez szaleństwa
a ona da ci to
czego wcześniej nie miałeś
MARZENIE
Chcesz być piękny
Jak róża gdy rozkwita
Chcesz być smukły
Jak pień topoli
Która wita się z niebem
Chciałbyś być oczytany
Ale książki masz za meble
Potem myślisz o darze wymowy
Ale wolisz milczenie
W końcu siadasz
Patrzysz w postacie na ekranie
A gdy dłonie cię swędzą
Napychasz je czekoladkami
I dźwigasz nimi piwa
By po chwili
Znowu
Rozpłynąć się w marzeniach
O długim i szczęśliwym życiu