MODLITWA WIGILIJNA
Spójrz, Boże, za szybą tak bursztynowo – od światła i od uśmiechów;
Choć w jeden wieczór, mój Boże, tyle człowieka w człowieku…
Patrz… na bawiące się dzieci w blasku świec choinkowych,
Na szklane oko starca i świeże usta młodych;
Na serca karminowe, które tylko raz w roku
Goszczą świadomość istnienia – błękitu łagodny spokój;
Na Czas Najszczęśliwszy – bez strachu o ojców, kolegów…
Bez kanonady, eksplozji, bez róż… rozkwitłych na śniegu.
Kieruję do Ciebie, Panie, te słowa wyjątkowe.
Spraw, aby ludzkie marzenia spełniły się, chociaż w połowie.
Modlę się także o to,abyś w ten wieczór, Panie,
W sprawie ludzi samotnych – po prostu, zmienił zdanie.
Okryj ten świat zmęczony płaszczem podszytym wiarą
I dłonie obdaruj pamięcią, nim znów się od siebie oddalą.
Za głodnych w Afryce się modlę i zaślepionych… w Iraku,
Za kaleki bez kończyn i tych… od krwawych zamachów,
Za chorych, za ubogich i jeszcze… za świat bez granic.
Za wszystkich, którzy cierpią – i to zupełnie za nic.
I o mnie też nie zapomnij; wiesz, o czym myślę, chyba…
Dla Ciebie to tak niewiele; że jestem zbyt śmiała – wybacz.
Ach, byłabym zapomniała! Za łąk majowych śpiewanie,
Za srebro zimy, arię serca… bardzo dziękuję Ci, Panie.
A teraz, dobranoc, Boże. Wiem, Tobie także brak snu…
Lecz podziel się jak opłatkiem, Dobrocią Swoją – na pół;
Niech trafi do rezydencji i w slamsów najdalszy kąt.
No to, do jutra, Boże. WESOŁYCH ŚWIĄT.
Wiesława Balcerska
Niech w tę wigilijną magiczną noc ludzie również przemówią ludzkim głosem. I niech tak zostanie na cały następny rok…
Życzymy Wam spełnienia marzeń!